Jak karmić psa na diecie barf?

Ostatnio weterynarz mojego psa bardzo mnie zaskoczył. Powiedział, że mój kundelek ma złe wyniki badań i to pewnie kwestia nieodpowiedniej diety. Byłam bardzo zdziwiona, ponieważ karmiłam mojego czworonożnego przyjaciela najlepszą suchą karmą dla psów, jaką znalazłam w sklepach. Weterynarz odpowiedział mi, że to że karma jest droga nie znaczy, że jest odpowiednia i że mój pies powinien przejść na dietę barf. Poprosiłam go o wyjaśnienie na czym polega taka dieta.

Zaczęłam stosować u swojego psa dietę barf

dieta barf - karmaDowiedziałam się wielu cennych informacji. Weterynarz podał mi ulotkę na której było napisane: dieta barf – karma, a poniżej informacje o tym że na diecie barf karmi się psa tylko surowym mięsem. Weterynarz wytłumaczył mi także, że bardzo ważne jest, aby odpowiednio obliczyć ile mięsa w ciągu dnia powinien zjeść pies. Głównie zależy to od tego, ile pies ma ruchu w ciągu dnia. Mój pies miał umiarkowany tryb życia, wyprowadzałam go dwa razy dziennie na kilkunastominutowe spacery, a poza tym głównie leżał w mieszkaniu. W takie dni według zaleceń diety barf, powinien on zjadał tyle mięsa, żeby odpowiadało to 4% masy jego ciała, czyli około 0.8 kilograma. Ważne jest jednak to, że w dni, w których jest on bardziej aktywny należy zwiększyć ilość mięsa do około 5 – 6 procent. Byłam zdziwiona, że dieta psa może składać się tylko z jednego składnika jakim jest mięso. Lekarz wytłumaczył mi jednak, że psie układy trawienne są przystosowane głównie do jedzenie mięsa, które jest niezwykle bogate w białko, którego psy najbardziej potrzebują do odpowiedniego wzrostu. Absolutnie natomiast nie należy ich karmić karmą, która zawiera w sobie gluten, ponieważ może to doprowadzić do dużych dolegliwości trawiennych. Taka sytuacja zaszła właśnie u mojego kundelka, dlatego teraz muszę podawać mu tylko delikatne, surowe i nie przyprawione niczym mięso.

Za dwa miesiące miałam zgłosić się z pieskiem na kontrolę. Do tego czasu okazało się, że dieta barf jest bardzo przydatna. Wyniki badań mojego zwierzaka bardzo się poprawiły. Mięso bardzo mu smakowało i zawsze wszystko zjadał, ale nie miał przy tym ochoty podjadać naszych resztek ze stołu. Dzięki temu miałam pewność, że jest najedzony i przede wszystkim jedzenie dostarcza mu wszelkich potrzebnych mikroelementów.