Kupno poduszeczki na obrączki

Już wkrótce miałam wyjść za mąż. Zbliżał się mój wielki dzień i pozostało mi już tylko kilka rzeczy do załatwienia w między czasie. Jedną z tych rzeczy było kupno poduszeczki pod obrączki. Obrączki miała nam podawać siostra mojego narzeczonego. Było to jeszcze bardzo małe dziecko, dlatego chcieliśmy żeby na poduszeczce było pudełeczko. Gdyby dziewczyna się wywróciła obrączki nie spadłyby i nie poturlałyby się pod jakieś krzesło, gdzie trzeba byłoby ich szukać.

Poszukiwania odpowiednich poduszek na obrączki z pudełkiem

poduszka na obrączki z pudełkiem i ozdobąZależało mi na tym, ponieważ chciałam aby nasza ceremonia zaślubin odbyła się bez zbędnych zakłóceń. Aby zakupić odpowiedni produkt udałam się do sklepu z akcesoriami ślubnymi. Wcześniej oglądałam takie poduszeczki z pudełkami na internecie, ale wszystkie były ciężkie i toporne, i nie za bardzo mi się podobały. Zależało mi na tym, aby była to poduszka na obrączki z pudełkiem i ozdobą. W tym sklepie udało mi się dostać taki produkt od ręki. Sprzedawczyni poleciła mi kilka takich poduszeczek, a ja wybrałam taką która podobała mi się najbardziej. Była to miękka, atłasowa poduszeczka. Na jej środku znajdowało się przyszyte eleganckie pudełeczko na obrączki w kształcie serduszka w czerwonym kolorze. Atłas, którym obszyta była poduszka był w mlecznobiałym kolorze, który pięknie odbijał promienie słoneczne i bardzo mi się podobał. Ozdobą tej poduszki był tiul, który spływał z jej rogów i układał się w piękne fale. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, że taka poduszeczka jest dostępna w bardzo taniej, przystępnej cenie, dlatego zdecydowałam się nie zwlekać tylko od razu ją zakupiłam. Po przyjściu do domu od razu sprawdziłam, czy kupiłam odpowiedni produkt. W małe pudełeczko bez problemu włożyłam nasze obrączki. Zawołałam siostrę narzeczone i poprosiłam ją aby potrzymała chwilę poduszeczkę. Dzięki temu sprawdziłam, czy tiul nie jest za długi.

Gdyby tam było musiałabym go trochę skrócić, żeby dziewczynka przypadkowo go nie przydeptała, ale na szczęście nie było takiej konieczności. Najważniejsze było dla mnie to, że poduszka okazała się wytrzymała. Bardzo ładnie prezentowała się na zdjęciach i została świetną pamiątką po ślubie. Tym bardziej że kolor atłasu, którym była obszyta pozostał taki sam i nie zżółkł.