Potrzebowałam wełnianej włóczki

  • by

Po wielu latach pracy, wreszcie doczekałam się emerytury. Wydawało mi się, że to będzie dla mnie świetny czas. Jednak prawda okazała się zupełnie inna. Zaczęłam po prostu nudzić się w domu. Zawsze byłam bardzo aktywna, dlatego siedzenie w domu zaczęło mnie szybko męczyć. Musiałam znaleźć sobie jakieś zajęcie. Doszłam do wniosku, że dobrym rozwiązaniem będzie szydełkowanie. Kiedyś robiłam w ten sposób sporo ubrań i miałam nadzieje, że jeszcze pamiętam, jak to się robi.

Kupno wełnianej włóczki dobrej jakości

włóczka wełnianaPo zrobieniu przeglądu wszystkich szafek w mieszkaniu znalazłam jeszcze stare szydełka i druty. Niestety, nie miałam włóczki, dlatego musiałam ją dokupić. Zależało mi na tym, aby kupić wełnianą włóczkę, ponieważ wiedziałam, że taka włóczka nadaje się do szycia wielu różnych ubrań, a także ciepłych koców na jesień. Poza tym wełniana włóczka jest bardzo elastyczna i z łatwością można ją dostosować do szydełek i drutów różnej wielkości. W celu zakupienia odpowiedniego materiału udałam się do pasmanterii, znajdującej się blisko mojego miejsca zamieszkania. Przy kasie zapytałam sprzedawczynię, o taki produkt. Okazało się, że mieli bardzo duży wybór. Szybko dokonałam wybory. Zakupiona przeze mnie włóczka wełniana była bardzo dobrej jakości. Przede wszystkim była wykonana z trwałych i solidnych włókien, dzięki czemu miałam pewność, że uszyte z niej ubrania nie będą się pruły i nie zniszczą się szybko. Kolejną ważną dla mnie cechą tej włóczki, było to, że była ona naturalnie farbowana, bez dodatków sztucznych substancji. Dzięki temu, byłam przekonana, że gotowe wyroby z niej będzie można prać mechanicznie i suszyć na słońcu. Kolor takiej włóczki nie spłowieje od promieni słonecznych, ani nie zafarbuje w praniu. Kupiłam od razu kilkanaście motków po 25 metrów. W domu od razu zaczęłam szyć pierwszy kocyk, aby przekonać się czy kupiłam dobrą włóczkę.

Przekonałam się, że był to bardzo dobry wybór. Przede wszystkim wełniana włóczka okazała się bardzo elastyczna, dzięki czemu mogłam z niej szyć różne ubrania także te dziecięce. Taka włóczka nie mechaciła się i z łatwością można było nią szydełkować. W ten sposób znalazłam sobie bardzo produktywne zajęcie, dzięki któremu nie nudziłam się na emeryturze, a w dodatku mogłam sprzedawać wykonane przez siebie ubrania.