Ślub w duchu humanistycznym

Odkąd sięgam pamięcią, ja i mój partner wiele rzeczy robiliśmy wspólnie. Poznaliśmy się w bardzo niecodziennych okolicznościach i od tego czasu jesteśmy praktycznie nierozłączni. Po kilku latach związku całkiem świadomie podjęliśmy decyzję o zawarciu związku małżeńskiego, jednak nie chcieliśmy powtarzać suchych formułek Urzędu Stanu Cywilnego, więc szukaliśmy innych rozwiązań i możliwości, w których czulibyśmy się komfortowo, gdzie mogliśmy przedstawić swój własny pomysł na ślub. 

Organizacja naszego ślubu humanistycznego

ślub humanistycznyGdy poznałam mojego przyszłego męża, byłam nim oczarowana. Przystojny, męski i niezwykle urodziwy facet zawładnął całym moim życiem, przez co mogłam powiedzieć, że jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy odnaleźli w swoim życiu prawdziwą miłość. Gdy podjęliśmy decyzję, aby stać się mężem i żoną, chcieliśmy czegoś więcej, aniżeli wyuczonych tekstów powtarzanych przez urzędników. Wiedzieliśmy, że ze względów prawnych weźmiemy również ślub cywilny, jednak nastąpi on na pewno w czasie późniejszym, całość będzie o wiele skromniejsza niż zazwyczaj na takich uroczystościach (obecność jedynie Pary Młodej i świadków). Jako para byliśmy również dalecy od wzięcia ślubu kościelnego, pomimo wychowania w rodzinach katolickich, gdyż oboje przez całe swoje nastoletnie i dorosłe życie nie praktykowaliśmy żadnej religii, a wszelkie jej koncepcje i dogmaty były nam obce. Wobec licznych argumentów zdecydowaliśmy się na ślub humanistyczny. Początkowo, wraz z najbliższymi ustaliśmy scenariusz uroczystości, a w późniejszym czasie zaprosiliśmy na konsultacje mistrza ceremonii, który prowadzi tego typu uroczystości w Polsce. Przygotowania do ceremonii pochłonęły nas całkowicie, dzięki czemu mogliśmy zorganizować nasz wymarzony dzień według własnych wyobrażeń. W końcu, po kilku miesiącach naszych przygotowań nadszedł ten dzień, w którym powiedzieliśmy sobie symboliczne „tak”. Ceremonia odbyła się w na łonie natury, w ruinach pięknego średniowiecznego zamku, a kilku zaprzyjaźnionych znajomych przygrywało w tle. Nasze przysięgi przygotowaliśmy dużo wcześniej, dzięki czemu mogliśmy nie tylko „nauczyć” się ich na pamięć, ale też odpowiednio się nastawić na ich przedstawienie. W końcu, gdy nadszedł czas wyznania sobie miłości i wzajemnego szacunku, nerwy, które towarzyszyły nam przez cały dzień, ustąpiły, a słowa płynęły prosto z serce. 

Nasza cudowna ceremonia ślubna przebiegła lepiej niż sobie wymarzyliśmy. Wszystko okazało się być perfekcyjne, a piękna i wiosenna pogoda była ukoronowaniem tego najszczęśliwszego dnia naszego życia. Chcieliśmy, aby było bajkowo i tak też się stało, ponieważ mogliśmy zaplanować naszą uroczystość według własnych, nieszablonowych pomysłów. Dzięki temu, wspomnienia, które teraz nam towarzyszą, są tak miłe i przyjemne. Jest to dla nas bardzo ważne, bo dzięki organizacji tego rodzaju zaślubin, mieliśmy szansę przeżyć coś niezwykłego.