Potrzebowałam kurzego obornika

Od kilku lat mieszkam na wsi i zawsze na wiosnę sieję własne warzywa i owoce. W tym roku, już po kilku tygodniach od wysiania pierwszych nasion zauważyłam, że rośliny nie wzrastają tak równo i szybko, jak to było w poprzednich latach. Byłam bardzo zdziwiona, ponieważ pogoda w tym roku wyjątkowo dopisywała. Wszystko się wyjaśniło, kiedy sprawdziłam PH gleby.

Nawożę glebę kurzym obornikiem granulowanym

obornik granulowany kurzyOkazało się, że gleba w moim ogródku jest zupełnie wyjałowiona, nie zawiera w swoim składzie żadnych potrzebnych roślinom substancji mineralnych. Jej równowaga kwasowo – zasadowa jest tak zachwiana, że nic dziwnego, że rośliny nie chciały na niej wzrastać. Musiałam ją czymś nawozić. Wiedziałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie w pełni ekologiczny, naturalny nawóz. Zdecydowałam, że w mojej sytuacji sprawdzi się obornik granulowany kurzy. Jest on bardzo delikatny, ale wydajny. Wystarczy raz w sezonie użyźnić nim glebę i z pewnością nie będę musiała już korzystać z innych nawozów. W dodatku kurzy obornik można bez problemu dostać we wszystkich sklepach ogrodniczych (w tym także tych online) czy hurtowniach rolniczych. Jest bardzo tani, a w dodatku granulowany obornik nie wydziela drażliwego zapachu gnoju. Jeszcze tego samego dnia udałam się do sklepu po jego zakup. Już wkrótce okazało się, że była to bardzo dobra decyzja.

Już kilkanaście dni po zastosowaniu tego nawozu, zauważyłam że moje rośliny szybciej wzrastają. Stały się ona również bardziej odporne na niekorzystne warunki atmosferyczne oraz insekty chorobotwórcze, ponieważ równowaga kwasowo – zasadowa gleby wróciła do odpowiedniego poziomu. Cieszę się, że udało mi się tak szybko znaleźć rozwiązanie mojej sytuacji, a obornik świetnie sprawdził się jako naturalny nawóz do roślin jadalnych.